Opublikowano:

Re: 1 Ten nannek poważnie twierdzi, że przelicze

nannek napisał: > Pewex imbecylu zakłamany. Spójrz w lustro, ciekawe kogo zobaczysz. > > W PRL kupowało się za złotówki nie za USD. Zależy kiedy i zależy co. Po pierwsze w latach 80 oficjalnie mówiono o problemie „dolaryzacji”, tzn. że poważnych transakcji obywatele dokonywali w walutach wymienialnych, jako odpornych na inflację (do czasu, jak się potem okazało). Stąd ogłoszenia „powracający kupi…” lub „powracającemu sprzedam…”. Po wtóre już za wczesnego Gierka jak kto chciał kupić samochód od ręki, to proszę bardzo, ale za dolary. Po trzecie wielu towarów za złotówki w ogóle w oficjalnym handlu nie było. Można było na bazarze czasem, albo z ogłoszenia, albo w komisie – albo właśnie za dolary w Peweksie. Skoro ktoś kupował w Peweksie, to nie mogło to wypadać drożej niż pozostałymi drogami. > Pieniądze to były złotówki: prawie nikt dolarów nie potrzebował Mój ojciec dolary kupował na szybko, żeby lekarstwo dla ciężko chorego dziecka kupić, bo było TYLKO za dolary, za Gierka to było, ciemniaku! — Nie prędkość zabija, lecz jej wytracenie na zbyt krótkiej drodze. Czytaj dalej ...

Opublikowano:

kolejne drenowanie kieszeni kierowców potwierdza

tezę , że jest to rząd jałowy , bezmyślny i nie mający wizji dla kraju . Akcyza na papierosy , wódkę czy paliwa ratuje od 1989 r. kolejne rządy zdurniałych związkowców , aferałów i innych solidaruchów . Teraz wybraliśmy płemieła , krtóry przylatuje do pracy w poniedziałki po południu , gra w nogę , buduje po wsiach boiska i wylatuje na bzykanko w czwartek albo piątek . Na wylocie apeluje o lepszą i wydajniejszą pracę . No i rozdiela nagrody i premie swoim . Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Re: To już koniec traktorów w Ursusie. Przenoszą

erte2 napisał: > nannek > Widzę że dyskusja z tobą nie ma większego sensu bo nie przekonam półgłowka Toteż nie wiem jak Tobie, ale mnie nie chodzi o przekonanie Nannka, tylko o to, żeby mu przeszkodzić we wciskaniu kitu młodzieży nie znającej ówczesnych realiów. — W resztce cygara mdłym ogniku Pływała Lwa Albionu twarz: „Nie rozmawiajmy o Bałtyku! Po co w Europie tyle państw?” (J.Kaczmarski, „Jałta”) Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Re: Czy ktoś pamięta, ile kosztował jeden litr ro

Gość portalu: SpoKo-Cukry napisał(a): > nionego płynu zwanego mlekiem w roku 1986? Odpowiecie zapewne pytaniem, czy prz > ed marcem czy po marcu ’86, bo wtedy właśnie miała miejsce znaczna podwyżka cen > chleba, kasz, cukru, alkoholu, masła i mleka. Komuch nannek twierdzi, że mleko > kosztowało… 1/1000 (jedną tysięczną) czarnorynkowego kursu dolara. Wychodził > o by zatem, że 0,9 zł = 90 gr. Tą bzdurą to on przebił nawet sam siebie! Ile kosztowało mleko w 1986, to nie pamiętam, ale pamiętam, że w 1983/84 dostawa pod drzwi kosztowała (ściślej: tyle dostawał mleczarz, czyli ja, a czy Społem jeszcze coś zdzierało, to nie wiem) 1,70 lub 2,10/l, zaleźnie czy była winda czy nie. — Walka z paleniem – Hitler był pierwszy Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Tomczykiewicz wiceministrem gospodarki ☺

To dobra wiadomość.Widać jak Tusk nie ufa burakom z zsl-u szczególnie Pawlakowi.I wstawia swojego człowieka,aby patrzył na na łapska nepotyczne pawlacze. Brawo Tusk.Ale ta koalicja i tak sie rozpirzy.Czego Wam Polacy i sobie Polakowi-wcale nie patriocie prawdziwemu i niekatolikowi życzę.Amen.Enter! Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Młot na Nannków

czyli wszechstronny cennik towarów i usług w mojej ojczyźnie Polsce Ludowej: forum.gazeta.pl/forum/w,16256,55165216,55165216,Pamietacie_tamte_ceny_.html?wv.x=1 P.S. Przed świętami kupiłem rodzynki. Nie wiedziałem ile, więc dla okrągłego rachuku kupiłem za 50 zł. 40 deka. Czyli za to, co Nannek uważa za prawdziwą średnią, dałoby się kupić tego skarbu 120 kg. Dokładnie ćwierć wieku wcześniej kupiłem na polecenie mamy 1/4 kg rodzynek. Pamiętam jak dziś, kosztowały 90 zł/kg. Czyli źeby ich za jedną pensję kupić 120 kg. trzeba by zarabiać 10.800 zł. > (CIĄGLE NIE MOŻEMY SIĘ DOCZEKAĆ WIADOMOŚCI W KTÓRYM TO > KONKRETNIE ROKU ZA RÓWNOWARTOŚĆ JEDNEGO DOLARA MOŻNA BYŁO NABYĆ > AŻ TYSIĄC TRZYSTA LITRÓW TEGO CUDOWNEGO PŁYNU) Teź mnie to ciekawi. — Ci, którzy oddają podstawowe wolności, aby zyskać chwilowe bezpieczeństwo, nie zasługują ani na jedno, ani na drugie. (Benjamin Franklin) Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Re: Made in Poland – klucz do sukcesu polskich bo

nasze bombki są piękne i warte tej ceny.Mialem okazję byc na adwentowym jarmarku w Norymberdze.Tam to dopiero są ceny….. Poznałem ciekawy zwyczaj na Bawarii.Udając się w odwiedziny do znajomych czy do rodziny bierze się prezent- bombkę.Nic nie odda nastroju Świąt tak jak prawdziwa szklana bombka.Z Gniezna czy Milicza,nie takie istotne,byleby prawdziwa.Przy okazji popieramy naszych wytwórców.pozdrowienia ! Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Nie należy kupować chińskiego badziewia

A właściwie,to należałoby zakazać importu wszelkiego badziewia z tamtego rejonu.Co z tego,że to gó… tańsze,skoro podłej jakości i często naszpikowane truciznami. — Dla mnie Tadeusz Rydzyk to nie jest ojciec, to polityk i biznesmen. Bardzo mi smutno, że w polskim kościele dzieją się takie rzeczy. Słowo ojciec nie może mi przejść przez usta, bo dobry ojciec wprowadza pokój, nie podpuszcza i nie napuszcza na innych ludzi, nie żeruje na biednych. Bo ta część społeczeństwa, która w tym uczestniczy, to ludzie bezradni, którym Radio Maryja i Telewizja Trwam narzuciły swoje myślenie. To ludzie bezwolni – powiedziała Danuta Wałęsa. Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Największe zagrożenia pracy KSE w północnej Polsce

PSE Operator dokonał analizy w oparciu o badanie rozpływów energii elektrycznej w KSE, która potwierdziła, iż największe zagrożenia bezpieczeństwa pracy systemu elektroenergetycznego występują w obszarze Polski północnej i północno – wschodniej. Zdaniem Ministerstwa Gospodarki konieczna wydaje się budowa przez operatora jednostek rezerwy interwencyjnej, a powinny być one zlokalizowane w północnej Polsce, gdzie brakuje źródeł mocy. Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Re: Standard and Poor’s sie skompromitowala

blust napisał: Ostatnio USA sprzedaly obligacje oferujac… 0%! Chetnych bylo 7x tyle co obligacji. W przypadku Grecji czy nawet Niemiec jest to nierealne. mikenormaneconomics.blogspot.com/2011/12/phony-debt-crisis.html Rożnica tkwi w systemie monetarnym. ……………………… Bądz następnym razem bardziej dokładniejszym i napisz nam kto kupił te amerykańskie obligacje? Drukować i skupywać własne obligacje każdy by potrafił, co nie? Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Made in Poland – klucz do sukcesu polskich bomb…

Sporo ludzi kupuje i będzie kupować chińskie plastiki. Niekoniecznie dlatego, że tańsze. Głównie dlatego, że bezpieczniejsze. Cóż stąd, że śliczna dmuchana bombka wygląda lepiej, skoro wystarczy chwila nieuwagi i kilkadziesiąt złotych roztrzaskuje się z brzękiem i ląduje w śmietniku, a szklane resztki wydłubuje się ze stopy jeszcze po paru tygodniach? Sporo na ten temat mogliby opowiedzieć właściciele czworonogów (kotów, psów, fretek) a także ci, którzy mają małe dzieci. Czytaj dalej ...

Opublikowano:

Re: Amerykańska gospodarka nabiera rozpędu

Racja ! O tym, że Chiny i Japonia zrezygnowały z dolara i będą rozliczać się w juanach i jenach z GW się nie dowiesz :-)) Towarzysz od propagandy nie poinformuje cię, że Japonia zobowiązała się kupić chińskie obligacje ani nie wspomni o tym, że Kraj Kwitnącej Wiśnie potrzebuje ok …biliarda dolarów na odbudowę po Fukushimie i wkrótce zacznie wyprzedawać amerykańskie obligacje. Czytaj dalej ...